Karoryfer Lecolds

Bumtralala

Rodzinny zespół pink-folkowy

Krówki są z marca 2012

Krówki są z marca

Creative Commons License This work is licensed under a Creative Commons Attribution 4.0 International License.

Kręć się płyto, kręć wesoło. Bumtralala! Graj nam w koło!

Recenzje:

Film dokumentalny przedstawiający prace nad płytą.

Obsada:

  • Agata Hołobut: śpiew, dykcja
  • Violka Król: flety, głosy, hudok, determinacja
  • Michał Radmacher: akordeon, flety, klarnecik
  • Andrzej Zagajewski: mandola, taniec
  • Mateusz Nowicki: instrumenty perkusyjne produkcji własnej

  • Muzyka i aranżacje: Bumtralala

  • Liryki: Dziewczyny
  • Chóry: Chłopaki
  • Dzwiękowa superwizja: Andrzej
  • Projekt okładki: Violka
  • Rysował: Karol

Tracks

  1. Pszczółki

    Pszczółki

    wyszedł pszczelarz za stodołę
    bo zatęsknił za swym rojem
    za stodołą stały Ule
    pszczelarz aż zakwilił z bólu

    pszczelarzowi ból drze duszę
    żalu nic już nie osłodzi
    pszczelarz przeżywa katusze
    bo o Ule tutaj chodzi

    "wy jesteście takie piękne
    pracowite i puchate
    małomówne wielkoduszne
    osładzacie mi herbatę

    macie takie długie nóżki
    płaskie brzuszki duże oczy
    jak tu się w was nie zakochać
    jak nie zauroczyć"

    pszczelarzowi ból drze duszę
    żaru nic już nie ostudzi
    pszczelarz przeżywa katusze
    bo przy Ulach ruję czuje

    i nie ma finału

  2. Calineczka

    Calineczka

    Maleńka dziewczynka z czerwoną kokardką
    w purpurowej sukieneczce
    tańczyła tak boso pośród kropli rosy
    wicher plątał lniane włosy

    Ale ona nie wiedziała że urośnie taka mała
    że jej domem płatki maku po pałacach ani znaku
    Ale ona nie wiedziała że pan chrabąszcz śliska łapa
    posłuchawszy mamy taty rzuci ją spod nieba w krzaki

    Maleńka dziewczynka w czerwonej sukience
    z kokardeczką poszarpaną
    leciała z niebiosów w otchłań złego losu
    uderzając w liść łopianu

    I wciąż jeszcze nie wiedziała czemu jest tak strasznie mała
    i cóż za jeziora mętne patrzą na nią tak namiętnie
    Nic a nic nie przypuszczała że to chłopiec modrooki
    co pochwyci ją w ramiona i uniesie nad obłoki

  3. Słoń

    Słoń

    Wschodzi słoń
    w nieboskłon
    ślepia mruży
    zwierz ten duży
    randoluty
    ranie snu
    nie świeć w gębę
    tak bezwzględnie

    Wschodzi słoń
    w nieboskłon
    stroszy uszy
    zwierz ten duży
    randoluty
    tanie snu
    zajdź za chmurę
    nie za skórę

    Wschodzi słoń
    w nieboskłon
    kręci trąbą
    na okrągłąbie
    niebieski zombie mgieł
    wzleć w przestworze
    heliostworze

  4. Goście

    Goście

    Pędzą goście nieproszeni
    We łzach tańczą nagie miecze
    Strumień burzy się i pieni
    A w ogrodzie więdnie kwiecie

    Nie bój się syneczku nie bój
    Schowam cię głęboko w lesie
    W czarne gęste sploty nocy
    Wiatr otuchę ci przyniesie

    A gdy ogień walki zgaśnie
    Pobiegniemy razem w pole
    Taniec wśród pachnących kłosów
    Wynagrodzi nam niedolę

  5. Kotek

    Kotek

    To fikcja tofi film
    fikuśne deżawi
    telenowela lajf
    miękki mentalny Mars

    to fikcja tofi film
    celuloidowy cyrk
    z cukrowej waty mózg
    rozmiękły zmyślny plusz

    alabastrowa Ginewra
    rozpuszcza zalotnie rzęsy
    gdy światłoczuły Lancelot
    przeszywa ją wzrokiem jak lancą
    i pędzą na pięknym rumaku
    w szerokie horyzonty
    gdzie Kichot gran z Sancho Pansą
    a Tarzan tańczy z King Kongiem

    Rumcajs kica Hanka hula
    z Drzewcem droczy się Dracula
    Calineczka tyje w oku
    Smok wygina się w amoku
    Kot pogubił w tańcu but
    Janko skradł Antkowi dłuto
    Jaś prowadzi w las Małgosię
    a ja nie mogę spać

  6. Dziewczynka z warkoczykami

    Dziewczynka z warkoczykami

    Pośród lepkich bagien
    płowych traw kędziorów
    gdzie ogników błędnych tańczące jęzory
    tam gdzie kości białe
    pleśnią mchu zakryte
    co noc się schodziły senne upiornice
    mary czarnozębne co władają snami
    senne sploty nocy czesząc pazurami
    tkają sieci mgliste
    bawią się przekleństwem
    krzyki i chichoty dławiąc potajemnie

    Brat smutkiem zemdlony
    w bór szedł szukać brata
    co dzień siódmy z rzędu do domu nie wracał
    a gdy słońce zbladło wędrówką znużony
    do snu się ułożył w miękki mech wtulony
    Ledwo oczy przymknął
    ciało do snu złożył
    syk przeszył powietrze
    a las jakby ożył
    Spojrzał w górę młodzian
    odskoczył strwożony
    nagie bose stópki ujrzał z drzew zwieszone

    W białej sukieneczce pośród liści brzozy
    dziewczynka bladawa z włosów wiła sploty
    Przetarł oczy młodzian w ramię się uszczypnął
    spojrzał w górę znowu
    dziewki tam nie było
    Biały błędny ognik wskazał chłopcu drogę
    ścieżka jak wąż kręta wiodła go nad wodę
    Pośród fal spienionych łzami mącąc rzekę
    patrzyła dziewczynka szafirowym ślepkiem

    Przetarł znów młodzieniec oczy drżącą ręką
    ślad po dziewce zniknął wiatr kwilił nad rzeką
    myśl mu w głowie wilkiem już szaleństwo blisko
    słyszy głos zza karku tak szepce dziewczysko:

    Uciekaj prześliczny matka ma bez duszy
    kto w gąszczu tym zbłądzi świtu wnet nie ujrzy
    brata swego nigdy już nie zobaczysz
    ciebie też snem wiecznym uśpić chcą poczwary

    Horror 2

  7. Skały

    Skały

    Przez te puste lasy
    Pocieszenie moje daleko jesteś
    Daleko

    Pękajcie skały
    Kładźcie się doliny
    Lasy się połóżcie u mych stóp

    A ja popatrzę
    A ja cię odnajdę
    Gdzie jest pocieszenie
    Gdzie

    Nie jestem kamieniem
    I nie jestem wichrem
    Czekam ciebie słońce

    Otul mnie

  8. Krówka

    Krówka

    Biegną barany rozbrykane pod sufitem. Sieją ciepły owczy czar, obietnicę.
    Szczerzą pyszczęta, iskają loczki, raciczki krasne. I szerzą się bezbrzeżnie tu, zanim zasnę.

    Przybiegnij krówko, przykicaj kózko, przytruchtaj trzódko.
    Wślizgnijcie się gęsiego tu, powolutku.
    Uchylcie furtkę mojego mózgu, tuż pod powieczką. Rozsadźcie sztywne żerdzi snów,
    stratujcie sztywne żerdzi snów i gatunków.
    Chodź do mnie krówko, chodź do mnie kózko i owieczko.

    Fruną przez pola miękkie dmuchawce, rozkołysane. Na cienkich łodygach nóg, cichy puch.
    Zmieniają w chmurę każdy pagórek i dolinę. Wełniane kalafiory głów w lanolinie.
    Chodź do mnie krówko, chodź do mnie kózko i owieczko.

    Wpadło mi w morskie oko całkiem rozpasane stado skarpet, szali, czap, nieudziergane.
    Czterokopytne tłuste oscypki zakopiańskie. Dwupalczastych rękawiczek raj, zanim zasnę.
    Chodź do mnie krówko, chodź do mnie kózko i owieczko.

  9. Pankrok
  10. Maryjana

    Maryjana

    Maryjano wstawaj rano
    Maryjano
    Gotuj jajo na śniadanie
    Maryjano
    Jedno żółte dwa czerwone
    Maryjano
    To jest moje pocieszenie
    Maryjano

    Maryjanie nie pleć głupot
    Maryjanie
    Żadnych jajec nie dostaniesz
    Na śniadanie
    Ani żółtych ni czerwonych
    Maryjanie
    Jam jest twoje pocieszenie
    Maryjanie!

  11. Stokrotki

    Stokrotki

    Biegnę stokrotki białe tańczą u mych stóp bosych
    Słońce złociste wstążki wplata w włosy me
    Pieśń co pod niebem pląsa i w zielonym lesie
    Ofiaruję tobie miły nie zapomnij mnie

    Po gorzkich łez jeziorze płynie wątła łódź moja
    Niosą ją dzikie fale wicher głucho dmie
    Szukam cię w głębinach morza i na szczytach świata
    Utraciłam cię mój miły gdzież ty jesteś gdzie

    Księżyc spogląda blado smutną pieśń mi niosą ptaki
    Widziały cię za lasem lecz nie byłeś sam
    Błękitnookie dziewczę wplata w włosy twe kwiaty
    To nieprawda gińcie ptaki nie chcę wierzyć wam

Attachments